Nie będę w
tym wpisie bardzo szczegółowo opisywał historii życia św. Liguoriego, ponieważ na
temat założyciela zakonu Redemptorystów, Jego życia i działalności można
przeczytać na wielu katolickich stronach, m.in. na stronie Prowincji
Warszawskiej Redemptorystów pod adresem https://www.redemptor.pl/historia/
Św. Alfons Maria de Liguori żył w latach
1696-1787. Urodził się we Włoszech w m. Marianella niedaleko Neapolu. W
wieku 16 lat został doktorem obojga praw i cenionym adwokatem. W roku 1723
porzuca karierę adwokata i wstępuje do seminarium, aby 21 grudnia 1726 roku przyjąć
święcenia kapłańskie. Zakłada „Kaplice wieczorne” dla bezdomnych i będącej na
marginesie młodzieży. Gdy umierał było ich łącznie 72 i ponad 10 tysięcy
członków. Św. Alfons 9 listopada 1732 roku zakłada Zgromadzenie Najświętszego
Odkupiciela czyli inaczej Redemptorystów. Celem Zgromadzenia jest iść za
przykładem Jezusa Chrystusa i głosić Dobrą Nowinę ubogim oraz opuszczonym.
Św. Alfons był muzykiem, malarzem, poetą i
pisarzem i wszystkie te swoje talenty wykorzystywał w służbie misji
ewangelizacyjnej swojego Zgromadzenia. Napisał ponad 111 dzieł (ok. 160 tytułów
prac) dotyczących duchowości i teologii, przetłumaczonych na 72 języki.
Najbardziej znane Jego dzieła umieściłem w Bibliografii na końcu wpisu. Jego duchowość była skoncentrowana
na praktykowaniu miłości, zgodnie z dewizą: „Szczytem naszej świętości i doskonałości jest miłość do Jezusa
Chrystusa, naszego Boga, naszego najwyższego dobra i Zbawiciela”. W tej duchowości szczególne miejsce zajmuje Maryja jako
Matka miłosierdzia, pośredniczka łask i orędowniczka.
W 1762 roku św.
Alfons został biskupem Sant’Agata dei
Goti. W 1775 roku zrzekła się z urzędu i wrócił do klasztoru Redemptorystów w
Pagani gdzie 1 sierpnia 1787 roku umiera.
Beatyfikowany został w roku 1816 a kanonizowany w roku
1839. W 1871 Papież Pius IX nadał mu tytuł Doktora Kościoła a w roku 1950
Papież Pius XII ogłosił Go Patronem Spowiedników i Moralistów. Jego wspomnienie
liturgiczne przypada 1 sierpnia. W ikonografii św. Alfons przedstawiany jest w
czarnej zakonnej sutannie lub w szatach biskupich, w rękach może trzymać krzyż
a na szyi różaniec, zdarza się, że przy świętym stoi anioł z pastorałem i
mitrą.
Modlitwa do Matki Bożej
Królowej Miłosierdzia
O! Maryo, Matko Boga mojego i moja Pani najukochańsza!
jak okryty ranami i obrzydliwemi wrzodami nędznik przedstawiający się jakiej
prześwietnej Królowej, takim ja przedstawiam się Tobie, któraś jest Królową
nieba i ziemi. Z wysokości wspaniałego tronu na którym zasiadasz, racz, błagam
Cię, spuścić wzrok Twój na mnie nędznego grzesznika. Pan Bóg uczynił Cię tak
bogatą na to, abyś wspierała biednych, i postanowił Cię Królową miłosierdzia,
abyś była w możności wspierania nędzarzy. Spojrzyj przeto na mnie, i zlituj się
nademną; spojrzyj na mnie i nie opuszczaj mnie, aż z grzesznika uczynisz
świętym. Wiem żem na nic zgoła nie zasłużył sobie, albo raczej żem
niewdzięcznością moją zasłużył na utratę wszelkich łask, które za Twojem
pośrednictwem otrzymałem od Boga. Lecz Ty, jako Królowa miłosierdzia nie pytasz
o zasługi; śledzisz tylko nasze biedy, aby ratować tych, którzy ich najwięcej doznają.
A któż biedniejszy i bardziej potrzebujący ratunku ode mnie? O! Panno przechwalebna! wiem żeś
królową świata, a więc i moją Królową; chcę poświęcić się służbie Twojej w
sposób zupełnie wyłączny, tak abyś rozporządzała mną jak Ci się spodoba. Przemawiam
przeto do Ciebie za świętym Bonawenturą: Pani moja, powierzam się władzy
Twojej, abyś mną najsamowolniej rządziła i rozporządzała, nic ze mnie, samemu
mnie nie pozostawiając. A nawet chłoszcz mnie i karz gdybym Ci nieposłusznym
się okazywał; o! jak zbawiennemi będą dla mnie kary Twoją ręką wymierzone.
Wyżej cenię służenie Tobie, jak panowanie nad światem całym. Twoim ci jestem,
zbaw mnie.
Dozwól mi
bym Twoim był, o! Maryo! już do siebie należeć nie chcę, a wszystek Tobie się
oddaję. Przyjmij mnie za swego, i nie omieszkaj zbawić jako do Ciebie
należącego.
Jeślim w przeszłości nędznie Ci służył,
zaniedbując się w oddawaniu Ci czci należnej, odtąd chcę być z liczby
najwierniejszych i najprzywiązańszych sług Twoich. Od dnia dzisiejszego, niech
nikt nie prześciga mnie w miłowaniu Cię, czczeniu i wielbieniu, o! najdroższa
Królowo moja; to przyrzekam i spodziewam się dotrzymać tego za Twoją pomocą. Amen.
Modlitwa do Maryi
naszej Matki
O! Maryo, przenajświętsza Matko moja!
Jak się to dzieje, że mając matkę tak świętą, jam tak przewrotny ; że mając matkę
tak rozgorzałą miłością Boga, jam tak skłonny do miłowania stworzeń; że mając
matkę tak bogatą w zasługi, jam tak ubogi w cnoty?
O! najdroższa matko moja! wprawdzie nie
godzienem już nazwy Twojego dziecięcia, straciłem do tego wszelkie prawo złem
postępowaniem, za szczęśliwego się poczytam, jeśli mnie zaliczysz pomiędzy
sługi Twoje; byłem z pomiędzy nich był ostatnim, oddam za to korony świata
całego. Tak bez wątpienia, nic nie będzie brakowało do mojego szczęścia , jeśli
mi tej łaski użyczysz; jednak nie odmawiaj mi i tej, żebym mógł nazwać Cię
matką; nazwa ta pociesza mnie serdecznie i przypomina obowiązek miłowania Cię;
nazwa ta pobudza mnie do wielkiej w Tobie ufności. Gdy wspomnienie grzechów
moich i sprawiedliwości Bożej przeraża mnie, krzepi mnie na duchu i uspokaja
myśl, żeś Ty matką moją. Dozwól przeto niech Cię nazwę Matką moją, Matką
najdroższą, i pod tem imieniem chcę zawsze Cię wzywać. Po Bogu, Ty na tej
dolinie płaczu, Ty bądź zawsze moją nadzieją, moją ucieczką, moją miłością.
Obym z takiem uczuciem w sercu umierał, polecając w ostatniej chwili duszę moją
w błogosławione ręce Twoje i mówiąc: Matko moja Maryo! Maryo moja matko! nie
opuszczaj mnie, zlituj się nade mną. Amen.
Modlitwa o łaskę
miłowania Jezusa i Matki Bożej
O, Pani, zawołam do Ciebie słowy świętego
Bonawentury: O! najdroższa Pani moja, która oznakami Twojej miłości i
Twojemi dobrodziejstwy, porywasz serca tych, którzy Ci służą; porwij i moje
nędzne serce, pragnące miłować Cię bardzo. Jakżeż o! przenajświętsza Matko!
piękność Twoja zachwyciła serce Boga Samego, i z nieba przyciągnęłaś Go do łona
Twego, a ja nie miałbym Cię miłować? Tak być nie może, i znowu powtórzę słowa
innego syna Twojego który Cię tak bardzo miłował, ranie miłujesz, żebyś mnie
uczyniła i podobnym do wielebnego Jana Berchmana z zakonu Jezuitów: Nie
uspokoję się nigdy, aż się upewnię że Cię serdecznie i stale miłuję, Matko
moja, któraś mnie tak serdecznie miłowała wtedy nawet, gdym Ci się
niewdzięcznym okazywał.
I cóżby się już ze mną do tej pory stało
było o! Maryo, gdybyś mnie nie miłowała i nie wyjednała tyle miłosierdź
boskich! Gdyś więc tyle mnie miłowała i tak dobrodziejstwowała, kiedym Ciebie
nie miłował, jakżeż tem więcej spodziewać się mogę po dobroci Twojej teraz gdy
Cię miłuję! Bo, o! Matko moja, ja Cię prawdziwie miłuję i pragnąłbym posiadać
serce zdolne miłować Cię za wszystkich nieszczęsnych którzy Cię nie miłują.
Pragnąłbym posiadać język zdolny wychwalać Cię tyle jak tysiące języków, aby
wszystkich przywieść do poznania Twojej szczytności, Twojej świętości, Twojego
miłosierdzia i miłości jaką masz ku miłującym Ciebie. Gdybym posiadał bogactwa,
pragnąłbym całe mienie obrócić na cześć Twoją; gdybym miał podwładnych,
pragnąłbym aby wszyscy miłowali Cię z całego serca. Pragnąłbym nareszcie, gdyby
tego potrzeba była, dla miłości Twojej i na chwałę Twoją. nawet życie w ofierze
złożyć!
Kocham Cię więc o! Matko moja; lecz
obok tego, niestety! obawiam się, czy w istocie Cię miłuję; boć znam to trafne zdanie,
że miłość sprawia, iż miłujący staje się podobnym osobie umiłowanej: Amor
similes invenit, aut facit. Muszę więc wnosić że słabo Cię miłuję, gdym tak
daleki od tego aby być Tobie podobnym: Tyś przeczysta, jam tak bardzo skalany;
Tyś pokorna, ja tak wyniosły, Tyś tak święta, a ja taki występny! Lecz o!
Maryo, Tyś to właśnie powinna spełnić cud ten, że kiedy mnie miłujesz, żebyś
mnie uczyniła i podobnym Tobie. Posiadasz wielką możność przemieniania serc
ludziach; weź przeto moje serce i przemień je; niech świat obaczy jak płacisz
tym, którzy Cię miłują; uczyń mnie świętym; spraw abym był godnym dzieckiem
Twojem. Tego się spodziewam, niech się tak stanie. Amen.
Modlitwa do Maryi,
Matki skruszonych grzeszników
O! Pani moja, czcigodna Matko Boga, przenajświętsza
Maryo Panno! wiedząc jak obrzydliwą i wzgardy godną jestem istotą,, nie
powinien bym mieć odwagi zbliżenia się do Ciebie i nazywania Cię Matką;
wszelako, niechże nędza moja nie pozbawia mnie pociechy i ufności jaką
przejętym się czuję gdy Cię pod tym słodkiem imieniem wzywam. Wprawdzie
zasłużyłem abyś mnie odepchnęła; lecz proszę zważ com uczynił i co wycierpiał
za mnie boski Syn Twój Jezus; a wtedy spróbuj czy będziesz miała serce oddalić
mnie od Siebie.
Niegodziwym ja grzesznik, gdyż bardziej
od innych znieważyłem majestat Boski; lecz niestety! stało się; teraz uciekam
się do Ciebie, która możesz mnie wesprzeć, bo wiem żeś wszechmocną i
otrzymujesz od Boga Twojego wszystko czego tylko pragniesz. A jeśli powiesz że
nie chcesz mnie ratować, to przynajmniej powiedzże do kogo mam się udać o
pomoc, w ciężkiem utrapieniu mojem. Słowy świętego Anzelma odzywam się do
Ciebie i do Boskiego Syna Twojego: Albo zmiłujcie się nade mną, Ty Zbawco mój
odpuszczając, a Ty Matko moja wstawiając się; albo wskażcie, do kogóż
miłosierniejszego mam się uciec, i nauczcie komuż potężniejszemu mam zaufać? O!
zaiste, ani na ziemi ani na niebie nie znajdę nikogo, bardziej od Was
litującego się nad nieszczęśliwym, i kogoś co by mnie skuteczniej mógł poratować:
boś Ty o! Jezu ojcem, a Ty o! O Maryo matką. Najniegodziwszych miłujecie i
wyszukujecie ich by zbawić. Jamci winowajca, godny piekła, najniegodziwszy ze
wszystkich grzeszników, lecz już mnie szukać nie potrzebujecie i nie wymagam
tego, sam staję przed Wami z niezachwianą ufnością że mnie nie opuścicie. Otom
u nóg Waszych: Jezu mój odpuść, Mario Matko moja ratuj mnie. Amen
Modlitwa do Maryi,
Ucieczki grzeszników, która jest Życiem naszej duszy
Oto, o! Matko Boga mojego, a jedyna moja
Nadziejo, MARIO! oto u nóg Twoich nieszczęsny grzesznik, wzywający Twojej
litości. Cały Kościół i wszyscy wierni głoszą Cię Ucieczką grzeszników, tedy i
moją Tyś ucieczką; musisz więc mnie zbawić. Ty wiesz o! Pani moja, jak dalece
przenajdroższy Syn Twój pragnie mojego zbawienia. Wiesz ile Pan Jezus
wycierpiał aby mnie zbawić.
O! Matko moja, przypominam Ci więc
wszystkie cierpienia Jezusa: zimno jakiego doznawał w szopce Betlejemskiej;
kroki jakie stawił w podróży do Egiptu; trudy Jego, pot Jego, Krew którą
przelał; boleści od których w oczach Twoich skonał na krzyżu. Okaż ratując
mnie, że miłujesz tego Syna najdroższego, gdyż w imię tej miłości jaką masz ku
Niemu, wzywam Twojego ratunku. Podaj rękę nieszczęsnemu który upadł, a który
błaga Cię o litość nad sobą. Gdybym był świętym, nie prosiłbym Cię o zmiłowanie
się nade mną; lecz właśnie dlatego żem grzesznik, uciekam się do Ciebie, któraś
jest Matką miłosierdzia. Wiem że litościwe serce Twoje doznaje pociechy w wspieraniu
nędzarzy, byle ich zatwardziałość nie przeszkadzała Ci niesienia im ratunku.
Pociesz więc Twoje litościwe serce i mnie pociesz, gdy oto nadarza Ci się
sposobność wyratować nieszczęsnego skazanego na piekło; gdy oto możesz mnie
wesprzeć, gdyż nie chcę być grzesznikiem zatwardziałym. W ręce Twoje się
oddaję; powiedz co mam uczynić, i wyjednaj mi siłę do spełnienia tego; gotów
jestem uczynić co tylko w mojej możności, byle odzyskać łaskę u Boga. Pod
płaszcz Twój uciekam się; Pan Jezus chce abym się do Ciebie udał, żebym na Jego
i Twoją chwałę, ponieważeś Ty Matką Jego, zawdzięczał zbawienie nie tylko krwi
Jego, lecz także i prośbom Twoim. On to mnie do Ciebie posyła, żebyś mnie
poratowała. O! Maryo, otom tedy u nóg Twoich, uciekam się do Ciebie i w Tobie
całą ufność moją pokładam. Ty się za tylu innych modlisz, pomódl się także i za
mnie, wyrzecz aby jedno słówko za mną: powiedz Bogu że pragniesz mojego
zbawienia, a Bóg zbawi mnie niechybnie; powiedz Mu tylko żem ja Twój, o nic Cię
więcej nie proszę. Amen.
Modlitwa do Maryi o
łaskę ostatecznej wytrwałości
O! Panno przenajświętsza! .Matko
miłosierdzia! oto u nóg Twoich nikczemny przeniewierca: ten który
odpłacając się niewdzięcznością za łaski otrzymane od Boga za Twojem
pośrednictwem, i Bogu i Tobie się przeniewierzył. Lecz o! Pani najłaskawsza, nędza
moja nie tylko nie zmniejsza mojej ufności w Tobie, lecz powiększa ją jeszcze;
gdyż wiem że właśnie to nędza moja tym większą litość Twoją nademną obudza.
O! Maryo! okaż żeś dla mnie tem i taką
czem i jaką jesteś dla wszystkich którzy Cię wzywają, to jest Matką
nieprzebranej dobroci-i miłosierdzia. Dość byś na mnie spojrzała i zlitowała
się nademną: bo skoro serce Twoje ulituje się nade mną, poratuje mnie
niechybnie; a gdy wyciągniesz do mnie litościwą rękę, czegóż bym mógł się
obawiać? Wtedy bez wątpienia niczego się nie ulęknę: nie ulęknę się grzechów
moich, gdy żeś Ty mocna zaradzić złemu któregom się dopuścił; nie ulęknę się
szatanów, gdy żeś Ty potężniejsza od piekła; nie ulęknę się nawet Boskiego Syna
Twojego zagniewanego na mnie, gdyż dość na jednym słowie Twojem, by Go
ułagodzić. Lękam się tylko bym z własnej winy nie zaniedbał polecać się Tobie,
w chwilach gdy nacierają na mnie pokusy, i żebym przez to nie zgubił się. Lecz
oto co Ci dzisiaj przyrzekam: postanawiam zawsze uciekać się do Ciebie. Dopomóż
mi do spełnienia postanowienia takowego; patrz jaka to pożądana dla serca Twego
sposobność, zadowolenia go przez poratowanie takiego jak ja nędznika.
O! Matko Boga! wielką jest ufność moja
w Tobie. Oczekuję od Ciebie łaski należytego opłakania grzechów moich, i siły
opierania się im na przyszłość. Jestem chory, w Twojej jest mocy uzdrowić mnie:
jeżeli przekroczenia moje zwątliły mnie na siłach, wsparcie Twoje mnie ukrzepi.
Wszystkiego spodziewam od Ciebie o! Maryo; bo dla Ciebie wszystko u Boga
możliwe. Amen.
Modlitwa do Maryi
Pocieszycielki strapionych, o wsparcie i pomoc w utrapieniach aż do słodkiej
śmierci
O! najdroższa Matko moja! jaka śmierć
czeka takiego jak ja grzesznika! Już teraz gdy mi stanie na myśli straszna
chwila w której przyjdzie mi opuszczać świat ten i stanąć przed trybunałem
Boga, wiedząc że tyle razy sam wypisałem, nieprawymi postępkami moimi, wyrok
własnego potępienia, drżę cały, przerażam się i lękam o moje zbawienie wieczne.
O! Maryo, we krwi-to Jezusa i w Twojem
pośrednictwie cała moja nadzieja. Tyś Królową nieba, Panią świata całego, boś
Ty jednem słowem: Matką Boga! Wyniesionaś do najwyższego szczytu; lecz
wyniesienie Twoje nie oddala Cię od nas; owszem, ono właśnie sprawia żeś tem
skłonniejsza do ulitowania się nad wszelką nędzą naszą. Swiatowcy gdy ich
godności jakie wynoszą nad innych, wbijają się w pychę, i patrzeć nawet nie
chcą na dawnych swoich przyjaciół w niższym stanie będących. Lecz nie takiem
jest Twoje litościwe i wspaniałomyślne serce: gdzie większą dopatrujesz nędze,
tam też spieszniejszą niesiesz pomoc; byle Cię wezwać wnet przybywasz na nasz
ratunek; nawet łaski Twoje uprzedzają nasze prośby; pociesz nas Twoimi
dobrodziejstwy. Błogosławiona niech będzie na zawsze dobroć Boska, która
połączyła w Tobie taki szczyt godności z taką niezmierną dla nas łaskawością;
taką wielkość, z taką miłością! Składam za to bezustanne dzięki Bogu i cieszę
się z tego jakby własnem szczęściem, bo całe moje szczęście w Twojem szczęściu
zakładam. O! Pocieszycielko strapionych!
pociesz strapionego a Tobie się polecającego, dręczą mnie wyrzuty sumienia
obciążonego niezliczonymi grzechami; nie wiem czym je jak należy opłakał, widzę
że wszystkie moje sprawy są i niedoskonałemi i wielce skażonemi; piekło
wyczekuje śmierci mojej aby mnie oskarżać przed trybunałem Najwyższego;
znieważona sprawiedliwość Boża domaga się zadość uczynienia.
Matko moja! cóż się ze raną stanie?
Jeśli na mój ratunek nie przybędziesz zginąłem. Powiedz: czy chcesz mnie
zbawić? O! Pani najlitościwsza! Pociesz mnie, wyjednaj mi prawdziwy żal za
grzechy; wyjednaj mi siłę do tego żebym się poprawił i wiernym był Bogu przez
resztę dni moich; a gdy przyjdą na mnie ostatnie uciski konania, o Maryo,
nadziejo moja! nie opuszczaj mnie; bardziej jak kiedy wspieraj mnie wtedy i
podtrzymuj, abym nie rozpaczał na widok moich grzechów, które mi szatan będzie
kładł przed oczy.
Pani moja! wybacz zuchwałości prośby
mojej: bo oto proszę Cię, przybądź wtedy Sama pocieszyć mnie obecnością Twoją.
Tylu innym wyrządziłaś tę łaskę, błagam jej i dla siebie. Wielką jest, to
prawda zuchwałość moja, lecz większą jest dobroć Twoja, która Cię zniewala do
szukania najnędzniejszych żeby ich pocieszyć, i w tym cała ufność moja. Niech
wieczną chlubą Twoją stanie się, żeś wyrwała z piekła nieszczęsnego potępieńca,
i zawiodła go do Swego królestwa, gdzie spodziewam się kiedyś zakładać
szczęście moje w tuleniu sie do stóp Twoich, bezustanne składając ci dzięki,
błogosławiąc Ci i miłując Cię przez całą wieczność. O! Maryo, więc czekam na Ciebie, nie pozbawiaj mnie tej pociechy.
Niech się tak stanie. Amen.
Modlitwa do Maryi
Ucieczki i Nadziei naszej
O! Matko świętej miłości, Życie nasze,
Ucieczko i Nadziejo! wszak wiesz że Pan Jezus Syn Twój; nie dość, że stał
się wiecznym Rzecznikiem naszym przed swoim Ojcem, lecz chce prócz tego abyś i
Ty wstawiała się za nami do Niego Samego, dla otrzymania nam miłosierdzia
boskiego. Postanowił, że modlitwy Twoje dopomagać nam mają do zbawienia, i taką
moc im nadał, że zawsze wysłuchanemi będą.
Do Ciebie więc, o! Nadziejo strapionych!
do Ciebie się udaje. Ja nędzny grzesznik, mam nadzieję, że przez zasługi Pana
Jezusa i za Twoim wstawieniem się, dostąpię zbawienia. Tak ufam i ufam do tego
stopnia, że gdyby zbawienie moje było we własnych rękach moich, oddałbym je w
Twoje, gdyż większą pokładam ufność w Twoim miłosierdziu i w Twojej opiece, jak
we wszelkich czynach własnych.
Matko moja i Nadziejo moja! nie
opuszczaj mnie chociażem na to zasłużył; miej wzgląd na nędzę moją i ulituj
się; poratuj mnie i zbaw. Wyznaję że w bardzo wielu razach, grzechy moje
zatamowały drogę pomocom i łaskom niebieskim, któreś mi wyjednywała u Boga.
Lecz litość Twoja nad nędzarzami i potęga modlitw Twoich, przewyższają liczbę i
złość wszystkich moich nieprawości. Wie o tem i niebo i ziemia, że kogo Ty
wspierasz, ten pewnym być może że nie zginie; niechże o mnie wszystkie
stworzenia zapomną, byle nie Ty o! Matko Wszechmocnego! Przemów do Boga żem
sługą Twoim, że bierzesz mnie w obronę, a zbawion będę.
O! Maryo! Tobie się poruczam, i jak
pragnę mieć ufność w Tobie w ciągu życia mojego, tak z takąż ufnością
spodziewam się umierać, powtarzając zawsze żeś Ty po Jezusie jedyną nadzieją
moją. Tak jest: jedyną nadzieją moją Jezus, a po Jezusie Maryja. Amen.
Modlitwa do Maryi
Nadziei Grzeszników
O! Panno niepokalana! cześć oddaję
przeczystemu Sercu Twojemu, w którem Sam Bóg spoczął rozkosznie, Sercu pełnemu
pokory, czystości i miłości Boga. Ja zaś grzesznik, przystępuję do Ciebie z sercem
ohydnie skażonym i wrzodami pokrytym. O! Matko miłosierdzia! pomimo tego nie
odrzucaj mnie, lecz owszem tern większą miej nademną litość i poratuj mnie. Aby
pośpieszyć mi na pomoc, nie szukaj we mnie ani cnót ani zasług; zgubionym i
wart tylko piekła. Patrz jeno, proszę, na ufność jaką mam w Tobie i na moje
postanowienie poprawy. Patrz co Jezus zrobił i wycierpiał za mnie. a potem
opuść mnie jeśli to możliwe: przedstawiam Ci wszystkie cierpienia całego życia
Jego: zimno jakiego doznawał w stajence Betlejemskiej; podróż którą odbył do Egiptu,
krew którą przelał, ubóstwo, trudy, cierpienia, śmierć którą poniósł w Twojej
obecności z miłości ku mnie; a więc Ty z miłości Jezusa wesprzyj mnie i zbaw.
O! Matko moja, nie chce i nie mogę
obawiać się żebyś mnie odepchnęła, kiedy oto uciekam się do Ciebie i błagam
Twego wsparcia; gdybym miał taką obawę, uwłaczałbym Twojemu miłosierdziu, które
nawet wyszukuje nieszczęśliwych by ich wesprzeć.
O! najlitościwsza Pani moja, nie
odmawiaj litości temu, któremu Pan Jezus krwi Swojej" nie odmówił. Lecz
zasługi tej krwi przenajdroższej nie wyjdą mi na korzyść, jeśli mnie nie
polecisz Bogu. Po Tobie spodziewam się zbawienia mojego: nie proszę Cię ani o
dostatki, ani o zaszczyty, ani o żadne inne dobra ziemskie; proszę Cię o łaskę
Bożą, o miłość Syna Twojego Jezusa, o spełnienie woli Jego, i w końcu o raj
niebieski, abym Go miłował na wieki. Czyż sposób żebyś nie raczyła mnie
wysłuchać? Tak nie będzie, nie masz o tern wątpliwości; jużeś mnie w tej chwili
wysłuchała, mam tego na dzieję: już modlisz się za mną, już wyjednywasz mi łaski
o które błagam, już mnie wzięłaś pod Swoją opiekę. Matko moja! nie opuszczaj
mnie; nie przestawaj, o! nie przestawaj modlić się za mną, aż ujrzysz mnie
zbawionym, przyjętym do Nieba, gdzie bym u nóg Twoich wielbił Cię i dziękował
Ci na wieki. Amen.
Modlitwa do Maryi
niosącej ratunek, wzywającym Jej pomocy
O! Matko Boga, Królowo Aniołów i Nadziejo
wszystkich ludzi! wysłuchaj jednego z nich wzywającego Cię i uciekającego
się do Ciebie. Otom teraz u nóg Twoich. Ja nędzny niewolnik piekła, poświęcam
się Tobie na zawsze jako sługa Twój, i ofiaruję się na usługi Twoje i na
oddawanie Ci czci najgłębszej przez całe życie moje. Wiem dobrze że zaszczytu
Ci nie przynoszą uwielbienia takiego jak ja przewrotnego nikczemnika, który
tyle razy obrażał Pana Jezusa Syna Twojego a swojego Odkupiciela; lecz jeśli,
aczkolwiek niegodnego, przyjmiesz mnie za Swojego sługę, przemieniając i
czyniąc, za Twoim pośrednictwem, godnym tego, sam taki czyn Twojego
miłosierdzia przyniesie Ci chwałę, której nie mógłby w żaden sposób przyczynić
Ci taki jak ja nędznik. Przyjm mnie więc o! Matko moja a nie odrzucaj. Dla
odszukania to owieczek zaginionych, zstąpił Syn Boży z nieba na ziemię; dla
zbawienia ich stał się Synem Twoim, i Ty byś miała wzgardzić jedną z tych
biednych owieczek uciekających się do Ciebie aby znaleźć Jezusa? Już należność
za moje zbawienie jest wypłaconą; już Zbawca mój wylał krew Swoją za mnie, tę
Krew która wystarcza na odkupienie światów niezliczonych; idzie teraz oto tylko
abym i ja z już nabytych skarbów korzystał, co właśnie od Ciebie zależy
O! Dziewico błogosławiona! Tak jest jak
powiada święty Bonawentura: zbawić możesz kogo tylko zechcesz, a więc o! Pani
moja, wesprzyj mnie; najmiłościwsza Matko! zbaw mnie. Oto w Twoje ręce oddaje
całą duszę moją, i dozwól żebym tak się wyraził: pamiętaj żebyś ją zbawiła.
O! zbawienie wzywających Ciebie, powiem
jeszcze wraz ze świętym Bonawenturą, o! Zbawienie wzywających Ciebie, zbaw mnie.
Amen.
Modlitwa do Maryi
broniącej wzywających Jej, przeciw napaściom szatana
Oto u stóp Twoich o! Nadziejo moja Maryo!
oto biedny grzesznik, który nie raz jeden, z własnej winy, stał się
niewolnikiem piekła. Wyznaję, żem się dał zwyciężyć szatanowi przez to, żem sio
nie uciekał do Ciebie, któraś jest ucieczką moją. Gdybym zawsze był uciekał sio
do Ciebie, gdybym Cię był wzywał, byłbym nigdy nie zgrzeszył. Teraz ufam, o!
najdroższa Pani moja! że dzięki Twojej pomocy, wydobyłem sic z rąk szatanów i
że Pan Bóg mi przebaczył: wszakże lękam sic, żebym znowu nie popadł w ich
więzy. Wiem, że nieprzyjaciele moi nie stracili nadziei pobicia mnie powtórnie,
i że już gotują mi nowe napaści i nowe pokusy.
O! Pani i Ucieczko moja! ratuj ranie;
weź mnie pod Twoją obrono, nie dopuszczaj, abym znów został więźniem. Wiem, że
mnie wspierać będziesz, i że udzielisz mi zwycięstwa, ile razy Cię zawezwę;
lecz jednej rzeczy się obawiam: obawiam się, żebym w chwilach pokusy nie
zapomniał o Tubie, i nie zaniecha! uciec się do Ciebie. A więc o! Panno
przenajświętsza! łaska o którą błagam, którą pragnę otrzymać od Ciebie jest:
żebym zawsze pamiętał o Tobie; a zwłaszcza w walkach, jakie przyjdzie mi
staczać, spraw abym wzywał Cię jak najczęściej mówiąc: Maryo ratuj mnie; ratuj
mnie Maryo! — A gdy na koniec nadejdzie chwila ostatniej mojej walki z piekłem,
w godzinie śmierci mojej, o! Pani moja, wtedy najpotężniej mnie wspieraj, i
Sama pobudź mnie do jak najczęstszego wzywania Cię, jeśli nie usty to
przynajmniej sercem, abym umierając z przenajsłodszem imieniem Twoim i Twego
boskiego Syna Jezusa na ustach, dostał się do nieba, i u stóp Twoich wielbił
Was tam i chwalił na wieki. Amen.
Modlitwa do Maryi o
pośrednictwo i wstawiennictwo do Boga, w zbawieniu wiecznym
1.
O! duszo moja! widzisz przeto jaką
nadzieją zbawienia i życia wiekuistego obdarzył cię Pan Bóg, pobudzając cię z
miłosierdzia Swego do ufności w opiekę Matki przenajświętszej, gdyś grzechami
swoimi tyle razy zasłużyła na gniew Jego i piekło. Dziękuj więc Bogu twojemu, i
dziękuj także niebieskiej Opiekunce twojej Maryi, która cię przygarnąć raczyła
pod płaszcz Swój, jak cię o tym zapewniają niezliczone łaski któreś otrzymał za
Jej pośrednictwem.
O! najmiłościwsza Matko moja! składani
Ci dzięki za wszystkie dobrodziejstwa jakieś wyrządziła takiemu jak ja
nędznikowi, który na piekło zasłużył. Z iluż to niebezpieczeństw wyrwałaś mnie
o! Królowo przemożna! ileż oświeceń na umyśle, ileż zmiłowań się Bożych nade
mną otrzymałaś dla mnie! Cóż za drogie dary, cóż za świetne hołdy odebrałaś ode
mnie, żebyś mnie tak hojnie Twojemi dobrodziejstwy obsypywała? Jedynie więc
dobroci Twojej zawdzięczam to wszystko.
O! gdybym za Ciebie krew przelał i życie
oddał, niczym by to było w porównaniu tego com Tobie winien; wybawiłaś mnie
od śmierci wiecznej; dałaś mi odzyskać, jak mam tego nadzieję, łaskę Bożą:
słowem wszystko mam przez Ciebie!
O! najmiłościwsza Dobrodziejko moja!
biedny ja i nędzny, jedyna rzecz którą Ci odpłacie się mogę, jest, żebym Cię
wielbił i miłował na zawsze; o! nie gardź więc hołdem biednego grzesznika
przejętego miłością ku Tobie. Jeśli serce moje niegodne miłowania Cię, pełne
będąc skażenia i uczuć ziemskich, Ty możesz je przemienić. Zmiłuj sie przeto i
przemieli je: przywiąż mnie do Boga i przywiąż tak, abym już nigdy nie mógł
odłączyć się od Jego miłości. Ty domagasz sie ode mnie abym Boga mojego
miłował, a i ja tejże łaski domagam się od Ciebie; spraw abym miłował Go całem sercem,
miłował Go zawsze, a niczego więcej" nie pragnę. Amen.
2.
O! Królowo i
Matko miłosierdzia! która skoro uciec się do Ciebie, tak hojnie szafujesz
łaskami dlatego żeś Królową, a z taką miłością boś naszą Matką, a Matką
najlitościwszą; polecam się dziś Tobie ja, którym tak ogołocony ze wszelkich
cnót i zasług, a obciążony tylu przestępstwami przed Sprawiedliwością boską.
O! Maryo!
w Twoich rękach klucze od skarbów miłosierdzi boskich; pomnij na moje ubóstwo i
nie opuszczaj mnie w tak wielkiej nędzy będącego. Tyś tak hojną dla wszystkich,
zwykłaś udzielać więcej jak to o co Cię proszą, okaż się takąż i dla mnie.
Jeśli mnie weźmiesz w Swoja opiekę, nie lękam się niczego: nie lękam się
szatanów, boś Ty potężniejszą od piekła całego; nie lękam się grzechów moich,
bo Tobie dość jedno słowo przemówić do Boga, aby otrzymać dla mnie zupełne
odpuszczenie; nie lękam się nawet, jeśli mi łaskawą będziesz, gniewu Bożego, bo
byś raz jeden pomodliła się za mnie, gniew Jego wnet się uśmierzy. Słowem,
jeśli mnie weźmiesz w opiekę, spodziewam się wszystkiego, bo Ty wszystko
możesz.
O! Matko
miłosierdzia! Wiem że zakładasz i pociechę i chlubę własną w wspieraniu największych
nędzników, i że możesz ich wyratować byle nie byli zatwardziali w grzechach.
Jestem grzesznikiem, lecz nie zatwardziałym, chcę się poprawić, możesz przeto
mnie poratować! O! poratuj mnie i zbaw. Dziś wszystek oddaję się w ręce Twoje, powiedz
mi co mam czynić dla przypodobania się Bogu; chcę to spełnić i spodziewam się
tego dokazać Twoją pomocą o! Maryo, Matko moja, Światłości moja, Pociecho moja,
moja Ucieczko i Nadziejo moja. Amen. Amen.
Amen.
Modlitwa do Maryi
Obrończyni, zdolnej zbawić nas wszystkich
Przenajświętsza
Matko Boga! odezwę się do Ciebie słowy świętego Bernarda1): Przemów o!
Pani! Bo wysłucha Syn Twój, i o cokolwiek poprosisz otrzymasz. Przemów wiec o! Maryo,
Obronicielko nasza, przemów za nami nędznymi grzesznikami. Pomnij, że nie tylko
dla Siebie Samej, lecz i dla nas otrzymałaś tak wielką potęgo i tak szczytną
godność. Jeśli Sam Stwórca raczył stać się Twoim dłużnikiem otrzymując od
Ciebie człowieczeństwo, to na to, abyś mogła według woli rozdawać biednym grzesznikom
skarby zmiłowań się boskich.
Myśmy słudzy
Twoi, myśmy się Tobie na szczególną służbę oddali, albowiem cieszę się
ufnością, że i sam do tej liczby należę; chlubimy się nadzieją, że żyjemy pod
Twoją opieką; gdy tedy dobroczynną jesteś dla wszystkich, dla tych nawet,
którzy Cię nie znają albo żadnej czci Ci nie oddają, a co większa i dla tych,
którzy Cię obrażają i bluźnią przeciw Tobie, - jakżeż tym więcej spodziewać się
możemy po Twojej dobroci wyszukującej nieszczęśliwych, aby ich wspomóc, my, którzy
Cię czcimy, którzy Cię miłujemy i którzyśmy całą ufność naszą w Tobie złożyli!
Wielcyśmy grzesznicy; lecz Pan Bóg obdarzył Cię litością i potęgą przewyższającą
nieprawości nasze. Możesz i pragniesz nasz zbawić, a my tern bardziej się tego
spodziewamy, im bardziej się czujemy niegodnymi aby Cię wielbić i wychwalać w niebie,
gdy się tam dostaniemy za pośrednictwem Twojem.
O! Matko
miłosierdzia! przedstawiamy Ci dusze nasze niegdyś omyte i wypiększone
Krwią
Chrystusa Pana, lecz potem szkaradnie zeszpecone grzechem;
przedstawiamy Ci je, abyś powtórnem ich oczyszczeniem najmiłościwiej się
zajęła. Wyjednaj nam szczerą poprawę; wyjednaj nam miłość boską, wytrwałość w
cnocie i niebo. O wielkie rzeczy Cię prosimy, lecz cóż ? czyż nie możesz
otrzymać wszystkiego? czyżby to było za wiele dla miłości jaką Bóg Cię miłuje?
Dość byś otworzyła usta i pomodliła się do Twego boskiego Syna; On Ci nie
odmawia niczego. Pomódl się za nami o ! Maryo, pomódl się za nami; pomódl się,
a bezwątpienia wysłuchaną będziesz i my niechybnie zbawieni zostaniemy. Amen.
Modlitwa do Maryi
Najlitościwszej Obrończyni największych grzeszników
O! Matko
Zbawcy mojego! wyznaję iż niewdzięczność jakiej dawałem dowody przez lat tak
wiele względem Boga i względem Ciebie, zasługiwałaby na słuszną karę, abyś się
o mnie już wcale nie troszczyła.
Lecz o! najmiłościwsza Pani moja! wiem
ja jak dobrą jesteś; przekonany jestem że dobroć Twoja przewyższa, i bardzo
przewyższa, moją niewdzięczność. I nadal więc, o! Ucieczko grzeszników, nie
ustawaj ratować biednego grzesznika, ufność w Tobie pokładającego.
O! Matko miłosierdzia! racz podać rękę
nieszczęśliwemu, który upadł i wzywa Twojej litości.
O! Maryjo! albo weź mnie w Swoją
obronę, albo powiedz do kogo mam się udać, kto by mógł skuteczniej jak Ty,
bronić mnie i wspierać. Lecz gdzież szukać będę Obronicielki litościwszej i
przemożniejszej przed Bogiem; nad Ciebie któraś jest Matką Jego? Stawszy
się Rodzicielką
Zbawiciela, zostałaś przeznaczoną zbawiać grzeszników i dana mi zostałaś na
ratunek.
O! Maryo! zbaw tego który się ucieka do
Ciebie. Nie zasługuję na miłość Twoją, lecz pragnienie jakie masz zbawienia
ginących, obudzą we mnie ufność ze i mnie miłujesz; a jeśli mnie miłujesz,
jakże mógłbym pójść na zatracenie? O! moja najdroższa Matko! Jeśli zbawionym będę
za Twoją przyczyną, jak tego mam nadzieję, już odtąd nie okażę się
niewdzięcznym; moją dawną niewdzięczność i Twoją miłość ku mnie, wynagradzać będę
wielbiąc Cię na zawsze i miłując z całego serca. W niebie gdzie panujesz i
panować będziesz na wieki, radośnie opiewać będę Twoje miłosierdzie, i nie
poprzestanę pokrywać pocałunkami tej dłoni litościwej, która wyzwoliła mnie od
piekła tyle razy iłem nań zasłużył grzechami.
O! Maryo! o! Wyswobodzicielko moja! o!
Nadziejo moja, o! Pani i Królowo moja! o moja Obronicielko! o! moja Matko! miłuję
Cię! miłuję, i pragnę miłować Cię na zawsze. Amen. Amen. Tego się spodziewam,
niech sie tak stanie. Amen.
Modlitwa do Maryi
jednającej grzeszników z Bogiem.
Tak tedy o! najlitościwsza Pani moja,
ponieważ obowiązkiem Twoim jest, jak Ci to przypomina Wilhelm Paryski,
zastawiać się bezustannie pomiędzy Bogiem a grzesznikami, więc zawołam do
Ciebie słowami świętego Tomasza z Villanowa: Nuże tedy Obronicielko nasza
spełnij i nade mną Twój obowiązek. I nie mów że sprawa moja jest zbyt trudną do
wygrania, albowiem wiadomo mi to dobrze, i wszyscy mnie o tern zapewniają, że
żadna sprawa chociażby o pomyślnym jej skutku żadnej nie można było mieć
nadziei, nie została przegraną skoroś Ty jej broniła; czyżbym ja moją miał
przegrać? O! nie! tego się nie obawiam: tylko gdybym zapatrywał się jedynie na wielość
grzechów moich, powinien bym lękać się, żebyś czasem nie odmówiła mi Swojego
wsparcia; lecz gdy pomyślę o Twojem niewymownem miłosierdziu i o niezmierzonym Twojego
litościwego serca pragnieniu wspierania grzeszników pozbawionych wszelkiej
nadziei, nie obawiam się już i tego. Bo któż kiedy zgubionym został uciekając
się do Ciebie? Wzywam więc Twojego ratunku! Maryo, przemożna Opiekunko, moja
Ucieczko Nadziejo i Matko moja. W ręce Twoje oddaję sprawę mojego zbawienia
wiecznego, powierzam Ci duszę moją: była zatraconą, do Ciebie należy zbawić ją.
Bezustanne składam dzięki Bogu, że mnie
pobudza do tak wielkiej w Tobie ufności, gdyż pomimo niegodziwości mojej, czuję
że ufność ta powinna zapewnić moje zbawienie. Jedna wszelako obawa jeszcze mnie
trapi i trwoży o! najdroższa Pani moja, a tą jest ażeby nie przyszło kiedy do
tego, żebym własną niedbałością stracił ufność jaką mieć w Tobie powinienem.
Błagam Cię więc o! Maryo przez całą
miłość jaką masz ku Jezusowi, utrwalaj i powiększaj coraz bardziej we mnie tę
słodką w twoją opiekę ufność, która bezwątpienia da mi odzyskać łaskę Boską. Dotąd
jakby szalony pogardzałem tą świętą łaską, i straciłem ją; lecz raz takową
odzyskawszy, mam nadzieję dochować ją stale za Twoją pomocą, a wytrwawszy w
niej, spodziewam się że kiedyś, z łaski Twojej dostąpię na koniec szczęścia
dziękowania Ci za to w niebie, opiewając tam miłosierdzie Boskie i Twoje przez całą
wieczność. Amen. Tego pragnę; tego się spodziewam; tego oczekuję. Amen.
Modlitwa do Maryi
naszej strażniczki
O! Panno
błogosławiona, najszczytniejsza i najświętsza ze wszystkich istot stworzonych!
z tej ziemi wygnania pozdrawiam Cię ja nędzny wiarołomca Bogu mojemu, ja,
którym zasłużył na kary a nie na łaski; na wyrok sprawiedliwości a nie na
miłosierdzie. A gdy tak przemawiam o! najlitościwsza Pani moja, nie dlatego to
czynię, żebym nie miał ufać dobroci Twojej; wiem, że chlubę Swoją zakładasz w
tem, aby być o tyle dobroczynną, o ile szczytną jesteś; wiem że się cieszysz z
posiadania tak niezmiernych skarbów, gdyż możesz udzielać ich takim jak my
nędzarzom; wiem, że im biedniejszymi są ci którzy się do Ciebie uciekają, tem
serdeczniej pragniesz wesprzeć ich i zbawić. O! Matko moja, któraś niegdyś
płakała nad Synem-Twoim umierającym za mnie, zaofiaruj proszę Cię, łzy Twoje
Bogu i wyjednaj mi szczery żal za grzechy. Grzesznicy zadali Ci wtedy tak wiele
cierpieli; ja sam tak ciężko Cię zasmuciłem nieprawościami mojemi.
O! Maryo,
wyjednaj mi to przynajmniej, żebym już i Ciebie i Syna Twojego nie zasmucał
niewdzięcznością moją. Na cóżby mi się przydały łzy któreś wylała" za
mnie, gdybym i nadal
okazywał się dla Ciebie' niewdzięczn3Tm? Na cóżby mi przydało się
miłosierdzie Twoje, gdybym Ci znowu okazał się niewiernym i gdybym się potępił?
O! niech tak
nie będzie o! Pani moja. Wszak Ty możesz dopełnić tego wszystkiego czego z
mojej strony nie dostaje; otrzymujesz od Boga wszystko o co tylko prosisz; Sama
wysłuchujesz każdego udającego się do Ciebie z prośbami: otóż są dwie łaski o
które Cię proszę; a oczekując ich od Ciebie z pewnością i pragnąc ich
serdecznie, błagam Cię wyjednaj mi to żebym był wiernym Bogu i już Go"
więcej nie obrażał, a miłował odtąd aż do śmierci tyle, iłem Go przedtem obrażał.
Amen.
Modlitwa do Maryi
chroniącą od piekła tych, którzy Ci cześć oddają.
O! Maryo , o! najdroższa matko moja, w
jakiejże otchłani nieszczęść byłbym pogrążony , gdyby mnie od tego tyle razy
miłosierna ręka Twoja nie uchowała! A nawet od iluż to lat gorzałbym w piekle, gdyby
Twoje wszechmocne modlitwy nie były mnie od tego wyzwoliły; ciężkie grzechy
moje pchały mnie w tę straszną otchłań; sprawiedliwość Boska już mnie na to
skazywała; szatani rozwściekleni mieli już wykonać ten wyrok; lecz o! Matko
moja, przybyłaś mi w pomoc, gdym Cię nawet o to nie prosił, gdym Cię nie wzywał
i wyratowałaś mnie.
O! najdroższa Wyswobodzicielko! czemże
mógłbym Ci się wywdzięczyć za tak wielkie dobrodziejstwo, za tak wielką miłość?
Potem przemogłaś zatwardziałość serca mojego; przywiodłaś mnie do umiłowania
Cię i do zaufania Tobie. A w jakież jeszcze przepaści byłbym potem zapadł, żeby
Twoja miłosierna ręka nie ochraniała mnie od niebezpieczeństw, na które
wystawiony byłem! I nadal przeto o! Nadziejo moja, nie przestawaj zasłaniać
mnie od piekła, a przede wszystkiem od grzechów, w które mógłbym na nowo
zapaść; nie dozwól abym miał dostać się do piekła i tam złorzeczyć Tobie.
Najdroższa Pani moja, kocham Cię, jakżeby więc dobroć Twoja mogła to przenieść,
żeby w liczbie potępionych miał być sługa Twój miłujący Ciebie. O! wyjednaj mi,
abym już nie był niewdzięczny Tobie i Bogu mojemu, który z miłości ku Tobie tak
hojnie łaskami mnie obdarzył. O! Maryo cóż na to mówisz? Czy będę ja potępiony?
Potępiłbym się, gdybym Cię opuścił; lecz czyż mogę już opuścić Ciebie; czyż
mogę jeszcze zapomnieć miłości, jakąś mi objawiła?
Po Bogu Tyś jest miłością duszy mojej. Nie
mógłbym już żyć nie miłując Ciebie; kocham Cię; tak jest, kocham Cię i mam
nadzieję kochać Cię na zawsze w czasie i wieczności, o! Istoto najpiękniejsza, najświętsza,
najłaskawsza, najmilsza, jaka jest na świecie! Amen.
Modlitwa do Maryi
ratująca Swoje sługi zatrzymane w czyśćcu.
Królowo nieba i ziemi! Matko Pana
świata całego, o! Maryo, najszczytniejsza, najświętsza i najczcigodniejsza ze
wszystkich istot; wprawdzie na ziemi wielu jest, którzy Cię ani miłują ani
znają; lecz w niebie iluż Aniołów i duchów błogosławionych miłujących Cię i wielbiących
bezustannie! A nawet na tej biednej ziemi jakże wiele jest dusz, które ujęte Twoją
dobrocią, mają szczęście pałać najserdeczniejszą miłością ku Tobie. Obym i ja
mógł Cię miłować, najdroższa. Pani moja; obym mógł służyć Ci bezustannie;
wychwalać Cię, wielbić, czcić i dokładać wszelkich usilności, aby Cię wszyscy
miłowali! Tyś Twoją pięknością ujęła sobie serce Samego Boga; Tyś Go, że tak
powiem, wyrwała z łona Ojca Przedwiecznego i sprowadziła na ziemię, aby się
stał człowiekiem i Synem Twoim, a ja robak nędzny nie miałbym Cię miłować? O!
Matko moja najmilsza, to być nie może. Pragnę Cię miłować, a miłować bardzo i
dokładać wszelkiego możliwego starania, aby Cię także drudzy miłowali.
Przyjmij więc o! Maryo, przyjmij
pragnienie jakie mam miłowania Cię, i wspieraj mnie, abym tego dostąpił. Wiem
że Bóg Twój łaskawie spogląda na tych, którzy Cię miłują; po
własnej
chwale niczego nie pragnie więcej jak Twojej chwały, i dlatego chce, abyś od
wszystkich wielbioną i miłowaną była. Od Ciebie to o! Pani moja, spodziewam się
wszelkiego dobra: Tyś powinna mi wyjednać odpuszczenie grzechów, a potem wytrwałość
w cnocie; Tyś powinna nie opuszczać mnie w godzinę śmierci; Tyś powinna wybawić
mnie z czyśćca; Ty na koniec powinnaś zaprowadzić mnie do raju. Taką jest
nadzieja tych którzy Cię miłują, a nadzieja ich zawiedzioną nie bywa; taką więc
nadziejo mam i ja, który Cię miłuję z całego serca i nad wszystko po Bogu. Amen.
Modlitwa do Maryi,
która Swe sługi wiedzie do raju
O! Królowo niebieska Matko świętej miłości!
Ponieważ jesteś ze wszystkich istot stworzonych najgodniejszą miłości,
najbardziej przez Boga umiłowaną i najdroższą Jego Oblubienicą, dozwól przeto
abym Cię miłował ja, najniewdzięczniejszy i najnędzniejszy wprawdzie jaki jest
na ziemi grzesznik, lecz który widząc się wyzwolonym od piekła za Twojem
pośrednictwem i obsypany Twojemi dobrodziejstwy bez żadnych z mojej strony
zasług, rozmiłował się w Tobie. Pragnąłbym gdyby rzecz była możliwa, nauczyć wszystkich
ludzi, którzy Cię nie znają, jak dalece godną jesteś umiłowania, aby Cię
wszyscy znali i kochali. Pragnąłbym nawet z miłości ku Tobie śmierć ponieść w
obronie Twojego nienaruszonego dziedzictwa, godności Twojej jako matki Boga,
jako też i Twojego niepokalanego Poczęcia, gdyby dla obrony tych Twoich
przywilejów przychodziło mi umrzeć.
O! Maryo najdroższa przyjm łaskawie to
wynurzenie uczuć moich, i nie dopuść aby jeden ze sług Twoich a sługa który Cię
miłuje, miał kiedy stać się wrogiem Boga Twojego, którego, Ty tak bardzo
kochasz. Niestety! tym byłem niegdyś, gdym Boskiego Pana mojego obrażał. Lecz
wtedy o! Maryo, jam Ciebie nie miłował i niedbał wcale o to aby od Ciebie być umiłowranym.
Teraz przeciwnie, niczego wiece] nie pragnę po łasce Boskiej, jak aby Cię
miłować i od Ciebie być umiłowTanym. Dawne grzechy moje nie odejmują mi nadziei
otrzymania tej łaski, gdyż wiem iż tak jesteś dobrą i wspaniałomyślną, że
najniegodziwszych
grzeszników
raczysz miłować, gdy Ciebie oni miłują, a co większa w miłości przezwyciężać
się nie dajesz.
O! najmiłościwsza Królowo, pragnę pójść
miłować Cię w niebie, aby tam u nóg Twoich się ścieląc, lepiej jeszcze poznać
jak godną jesteś miłości i ileś przyczyniła się do mojego zbawienia, a przez to
miłować Cię większą miłością i miłować na wieki, nie obawiając się już abym
kiedy przestał Cię miłować.
O! Maryo, z wszelką ufnością mam
nadzieję że będę zbawionym, za Twoją pomocą. Poproś więc za mną Jezusa, a dość
mi na tern. Powinnaś mnie zbawić, jesteś całą moją Nadzieją. Ciągle więc
powtarzać i wyśpiewywać będę: O! Maryo
o! moja Nadziejo! Tyś-to powinna mnie zbawić! Amen.
Modlitwa do Maryi, Matki
Miłosierdzia, o wsparcie ludzi na tym łez padole
O! Matko miłosierdzia, gdy tak dalece
jesteś litościwą, i tak dalece pragniesz dobrodziejstwować takich jak my
nędzników i udzielać nam, o co Cię prosimy, tedy oto ja z łudzi najniegodziwszy
wzywam Twojej łaskawości. Niech inni proszą Cię o co im się podoba: o zdrowie,
o dobra i korzyści doczesne, co do mnie o! Mary o, proszę Cię o to co Ty sama
pragniesz we mnie widzieć, co jest najodpowiedniejszem i najmilszem Twojemu
przenajświętszemu Sercu. Tyś tak pokorną, wyjednaj mi przeto pokorę i
zamiłowanie wzgardy; Tyś tak cierpliwie znosiła za życia najsroższe boleści,
wyjednaj mi cierpliwość we wszystkich przeciwnościach, Ty tak niezmierną
miłością pałasz ku Bogu, wyjednaj mi dar świętej i czystej miłości. Tyś tak
miłosierną dla bliźniego, wyjednaj mi miłość ku wszystkim, a szczególnie ku tym
którzy są mi nieprzychylnymi. Tyś tak zjednoczoną z wolą Boską, wyjednaj mi
zupełne poddawanie się wszelkim względem mnie rozporządzeniom Opatrzności. Słowem,
Tyś ze wszystkich istot stworzonych najświętszą
O! Maryo, uczyń więc i mnie świętym.
Miłosierdzia Ci nie brakuje, możesz i chcesz udzielić mi wszelkiego dobra,
jedna więc rzecz tylko może mi przeszkodzić do otrzymania łask o które proszę,
a tą jest: gdybym zaniedbał sio w wzywaniu Ciebie, albo niedostateczną miał
ufność w Twojem pośrednictwie; lecz tako wena z mojej strony usposobieniem, to
jest wiernym Ciebie wzywaniem i ufnością w Tobie, trzeba żebyś jednem i drugiem
Sama mnie obdarzyła, i o to właśnie Cię błagam, tego żądam od ciebie, tego się od
Ciebie spodziewam, tego od Ciebie z wszelką pewnością oczekuję
O! Maryo, Matko moja, Nadziejo moja,
Życie, Ucieczko, Wspomożenie i pociecho moja, Amen.
Modlitwa do Słodkiego
Imienia Maryi, za życia i przy śmierci
O! Maryo! przenajświętsza
Matko Boga i moja Matko; prawda żem nie godzien wymawiać imienia Twojego.
Lecz że mnie miłujesz i pragniesz zbawienia mojego, więc dasz mi to abym mógł
zawsze, jakkolwiek splugawionym jest mój język, wzywać na pomoc to imię tak
święte i tak potężne, będące wsparciem naszem za życia i zbawieniem w godzinę
śmierci.
O! Panno!
najczystsza i najłaskawsza, spraw aby odtąd imię Twoje stanowiło jakby
oddech duszy mojej, i nie omieszkuj nieść mi ratunek ile razy Cię zawezwę. We
wszelkich pokusach i we wszelkich potrzebach, jakich odtąd doznawać będę,
postanawiam uciekać się do Ciebie, powtarzając zawsze: Maryo! Maryo! Oto jest
co spodziewam się czynić przez całe już życie, a zwłaszcza w ostatnich moich
chwilach, aby potem dostać się do raju, i tam wychwalać na wieki Twoje imię
najdroższe o! łaskawa, o! litościwa, o! słodka Panno Marya! Najmiłościwsza Pani
moja! Jakiej pociechy, jak serdecznego uczucia doznaje dusza moja; gdy imię
Twoje wymawiam, a nawet gdy tylko o Tobie pomyślę! Dziękuję Stwórcy Panu i Bogu
mojemu, że na moje szczęście nadał Ci to imię tak słodkie, tak miłe i tak
potężne. Lecz o! Pani moja! Nie dość mi na wymówieniu imienia Twojego samemi ustami,
chce prócz tego wymawiać je z miłością, chcę aby mi je serce moje w każdej
chwili do ust podawało, tak abym mógł zawołać z Anzelmem Luczańskim:
O! imię Matki Boga, Tyś miłością moją. Najdroższa moja
Maryo Panno! najdroższy Jezu mój! niech słodkie imiona Wasze żyją na zawsze w
sercu mojem i w sercach wszystkich! niech dusza moja zapomni o wszystkich
innych imionach a pamięta jedynie Wasze imiona najczcigodniejsze, i wzywa ich
bezustannie.
O! Jezu! Zbawco mój! i Ty o! Maryo, Matko moja! gdy
nadejdzie godzina śmierci mojej, w tej stanowczej chwali gdy dusza moja będzie
miała wychodzić z tego świata, proszę Was i zaklinam na Wasze zasługi, dajcie
mi te łaskę, aby ostatnie wyrazy jakie usta moje wymówią tu na ziemi były:
Kocham Was, Jezus i Marya! Jezus i Marya oddaję Wam serce moje i dusze moją.
Amen.
Modlitwa o Niepokalanym Poczęciu Maryi Panny
O! niepokalana Pani moja; raduję się z
tego żeś obdarzona tak nieskalaną czystością. Składam dzięki Twojemu i mojemu
Stwórcy, i stanowię sobie czynić to zawsze, ze Cię uchował od wszelkiej skazy
grzechowej, w to bowiem mocno wierzę, i gdyby tego potrzeba zachodziła, w
obronie Twojego największego i szczególnego przywileju Niepokalanego Poczęcia, gotów
jestem życie moje oddać. Pragnę aby wszyscy czcili Cię uznając tą Zorzą świetną
którą zawsze jaśnieje światłością Bożą; tą Arką zbawienia, która uchowaną
została od powszechnego potopu grzechowcgo; tą Gołąbką przeczystą a bez
najmniejszej skazy, jaką Cię nazwał Twój boski Oblubieniec, tym ogrodem
zamkniętym, który jest rozkoszą Boga; tym Zdrojem zapieczętowanym, do którego
nigdy wróg piekielny nie mógł się dostać by w nim zamącić przeźroczystą wodo, i
na koniec tą śliczną Lilią pomiędzy cierniami, jaką Ty jesteś, gdyż zrodzona
pomiędzy dziećmi Adamowemi rodzącymi się ze skazą grzechu i w stanie nienawiści
u Boga, przyszłaś na świat przeczystą, zawsze w zgodzie ze Stwórcą Twoim i
zawsze Mu miłą i drogą. Dozwól więc abym i ja Cię chwalił jak Sam Bóg Twój Cię
chwalił,
mówiąc do
Ciebie: Wszystka jesteś piękna, przyjaciółka moja a nie masz w Tobie zmazy.
Gołąbko przeczysta, bielutka, śliczniutka, zawsze miła Bogu! O! jako żeś piękna
Przyjaciółko moja, o! jako żeś piękna.
O! Panno niepokalana, najmilsza i
najdroższa Maryo! Ty któraś tak piękną w oczach Pana Twego; nie wzdragaj
się wejrzeć litościwie na obrzydliwe rany duszy mojej: spojrzyj na mnie, ulituj
się nade mną i zlecz mnie. O! przecudny Magnezie serc ludzkich! Przyciągnij i
moje nędzne serce. Ty któraś od pierwszej chwili Twego życia, okazała się
piękną i nieskalaną przed Bogiem, zmiłuj się nade mną, którym nie tylko
zrodzony w grzechu, lecz po Chrzcie świętym na nowo skalałem duszę moją. Ten
Bóg który Cię wybrał na Córkę, Matkę i Oblubienicę Swoją, i dlatego uchował od wszelkiej
zmazy i umiłował nad wszystkie stworzenia, czyż mógłby Ci odmówić czego?
O! Panno niepokalana, do Ciebie należy
zbawić mnie, powtórzę za świętym Filipem Nereuszem; spraw abym zawsze miał Cię
w pamięci wyrytą i Sama nie zapominaj o mnie. Wydaje mi się jakbym jeszcze
tysiąc lat miał do przebycia na tej ziemi, tak mi tęskno za oglądaniem
piękności Twojej w niebie, aby Cię lepiej chwalić i już więcej nie obrażać.
O! Maryo, Matko moja, Pani moja,
Ukochanie moje, śliczniutka, milutka, czyściutka,
cała
niepokalana. Amen.
Modlitwa do
Przenajświętszej Maryi Panny - do codziennego odmawiania, przy nawiedzeniu Jej
wizerunku.
Panno przenajświętsza, Panno niepokalana,
Maryo matko moja, do Ciebie-to jako Matki Zbawcy mojego, Królowej świata,
Obronicielki i Nadziei grzeszników, dziś się uciekam, ja ze wszystkich
grzeszników najniegodziwszy. Upadam do Stóp Twoich Pani najdostojniejsza,
i dzięki Ci
składam za wszystkie łaski jakieś mi dotąd wyrządziła, a zwłaszcza żeś mnie wyzwoliła
od piekła, na które tyle razy zasłużyłem.
Miłuje Cię najmiłościwsza Pani moja, i
z miłości jaką mam ku Tobie, oświadczam że postanowiłem sobie służyć Ci zawsze,
i dokładać wszelkiego możliwego starania aby Cię i drudzy miłowali. W Tobie
złożyłem wszelką nadzieje moją, Tobie najzupełniej powierzam moje zbawienie;
przyjm mnie za sługę Swego i przygarnij pod płaszcz Swojej opieki, o! Matko
miłosierdzia. A ponieważ tak potężną jesteś przed Bogiem, zachowaj mnie tedy od
wszelkich pokus, albo przynajmniej wyjednaj siłę do zwalczania ich aż do
śmierci. Ciebie to proszę o łaskę miłowania prawdziwie Pana Jezusa; od Ciebie
wyglądam łaski dobrej śmierci.
O! Matko moja, przez miłość jaką masz
ku Bogu, proszę Cię wspieraj mnie zawsze, lecz najbardziej w ostatnich chwilach
życia mojego. Nie odstępuj mnie, aż ujrzysz przypuszczonym do szczęścia
chwalenia Cię w niebie, i opiewania tam miłosierdzia Twojego po wszystkie
wieki. Amen. Tego się spodziewam, tego całym sercem pragnę. Amen.
Modlitwy do Matki Bożej
ułożone przez innych Świętych
Poniżej
umieszczone modlitwy przydadzą się, nie tylko dla ich pobożnego odmawiania,
lecz oraz dla okazania jak wysokie wyobrażenie mieli Święci o potędze i
miłosierdziu Przenajświętszej Panny i jak wielką ufność w Jej pośrednictwie
pokładali.
Modlitwa świętego
Efrema (306-373).
O! Panno niepokalana i przeczysta, Maryo,
Matko Boga, Królowo świata, najrniłosierniejsza Władczyni nasza! wyniesionaś Ty
nad wszystkich Świętych; Tyś jedyną Nadzieją grzeszników i Weselem
sprawiedliwych; przez Ciebie dostąpiliśmy pojednania z Bogiem; Tyś jedyną
Obroną winowajców, Przystanią ratującą rozbitków; Tyś Pociechą świata,
Odkupieniem niewolników, Ulgą chorych, Eadością strapionych, Schronieniem i
Zbawieniem wszystkich ludzi.
O! Pani najdostojniejsza, Matko
Najwyższego! osłoń nas skrzydłami Twojego miłosierdzia; zlituj się nad
nami. W Tobie jednej pokładamy ufność, o! Panno niepokalana! Twoimi jesteśmy,
gdyśmy Tobie dani i zaofiarowani na cześć Twoją; mianujemy sie sługami Twoimi;
nie dozwól wiec, aby nas Lucyfer pogrążył w ognie wiekuiste! O! Panno bez zmazy
grzechu poczęta! pod Twoją zostajemy obroną; i dlatego do Ciebie jedynie się
uciekamy, błagając abyś nie dopuściła, żeby Boski Syn Twój zagniewany grzechami
naszymi miał nas skazać na poddaństwo szatanowi.
O! łaski pełna! oświeć mój umysł,
rozwiąż język bym opiewał chwałę Twoją, a zwłaszcza powtarzał hymn anielski tak
godny Ciebie. Bądź pozdrowiona o! Maryjo o, któraś jest Pokojem",
"Weselem i Pociechą świata całego! bądź pozdrowiona największy Cudzie,
jaki zaszedł pod słońcem, Raju rozkoszy, Schronienie najbezpieczniejsze dla
każdego w niebezpieczeństwie zostającego, Źródło łaski, Pośredniczko między
Bogiem a ludźmi. Amen
Modlitwa św. Bernarda (1090-1153).
Do Ciebie oczy wznosimy o! Królowo świata!
Mamy stanąć przed Sędzią naszym tylu obciążeni grzechami, któż gniew Jego
uśmierzy? Nikt tego łatwiej od Ciebie dokazać nie może o! Panno święta! Któraś Go
tak miłowała i tak niezmiernie od Niego miłowaną była; nakłoń przeto, o! Matko
miłosierdzia, nakłoń ucho serca Twojego na wysłuchanie westchnień i modlitw naszych.
Do Twojej obrony uciekamy się; uśmierz gniew boskiego Syna Twego i przywróć nas
do Jego łaski. Nie brzydzisz się grzesznikiem, chociażby najniegodniejszym; nie
wzgardzasz nim, gdy wzdycha do Ciebie i z żalem za grzechy wzywa Twojego pośrednictwa;
litościwa ręka Twoja zasłania go od rozpaczy; obdarzasz go ufnością, pokrzepiasz
na duchu i nie opuszczasz, aż go z Sędzią najwyższym pojednasz.
Tyś jest tą jedyną Niewiastą, w której
Zbawiciel znalazł odpocznienie i złożył bez miary wszystkie skarby Swoje. I
dlatego o! najświętsza Pani moja! cały świat oddaje cześć przeczystemu łonu
Twojemu jako żywej świątyni Boga, w której zbawienie świata wzięło swój
początek: tam dokonanem zostało pojednanie Boga z człowiekiem: Tyś o!
najdostojniejsza Matko Boga, Ogrodem zamkniętym, do którego nigdy nie sięgnęła
ręka grzesznika dla zerwania kwiatu. Tyś prześliczną Łąką, na której Pan Bóg
zasiał wszystkie kwiaty zdobiące Kościół Jego, a pomiędzy któremi podziwiają
wszyscy fiołki pokory Twojej, lilie czystości i róże miłości Boga i ludzi. Do
kogóż Cię przyrównać możemy, o! Matko łaski i piękna wszelkiego. Tyś Rajem
Boga; z Ciebie wytrysnęło źródło wód żywych, całą ziemię skraplających. O! ileż
dobrodziejstw
przyniosłaś światu, stając się godną być Wodociągiem tak zbawczym.
O Tobie to powiedziano: Któraźto jest
powstająca jako zorza, piękna jako księżyc, świetna jak słońce. Przyszłaś tedy
na świat, o! Maryo! jak zorza jaśniejąca, zapowiadająca blaskiem cnót Swoich
zejście Słońca sprawiedliwości. Dzień w którym pojawiłaś się na ziemi, właściwie
nazwanym być może Dniem zbawienia, Dniem łaski. Pięknaś Ty jak księżyc: bo jak nie
masz planety podobniejszej do słońca nad księżyc, tak nie masz istoty
stworzonej podobniejszej od Ciebie do Boga; i jak księżyc przyświeca w nocy
światłem, jakie czerpie od słońca, tak Ty blaskiem cnót Swoich, oświecasz
ciemności, w których pogrążeni jesteśmy,
Lecz Tyś
piękniejsza od księżyca, gdyż w Tobie ani cienia ani plamy nie ma. Tyś świetna
jak Słońce, a mówię o tem Słońcu odwiecznym, które stworzyło słońce widzialne:
Ono błyszczy najświetniej pomiędzy wszystkimi synami Adamowymi, Ty błyszczysz
najświetniej pomiędzy wszystkiemi niewiastami.
O! słodka, o ! święta, o ! godna wszelkiej
miłości Maryo! skoro serce jakie wymówi imię Twoje, wnet rozgorzeje
miłością ku Tobie; a ci którzy Cię miłują, byle myśl swoją ku Tobie zwrócili,
wnet jeszcze się bardziej w Tobie rozmiłowują.
O! Pani najświętsza! przybądź na
ratunek słaboty naszej. Bo któż skuteczniej przemówić może za nami do Pana
naszego Jezusa, jeśli nie Ty, której dano rozpływać się w pociechach
najpoufniejszej
z Nim rozmowy? Przemów więc, przemów za nami Królowo najświętsza! Gdyż boski
Syn Twój nadstawia ucha na słowa Twoje, i otrzymasz niechybnie o co Go tylko
poprosisz. Amen
Modlitwa św. Germana,
Biskupa z Paryża, świętego Kościoła Katolickiego i Prawosławnego (490-576).
O! Pani
moja! Ty któraś jedyną, jaką odbieram od Boga, Pociechą moją; jedyną Kosą niebieską
przynoszącą mi ochłodę w cierpieniach; Ty któraś jest Światłem duszy mojej, gdy
ją ogarniają ciemności; Ty któraś jest Przewodnikiem moim w wędrówkach, Siłą
mojej niemocy, Skarbem mojego ubóstwa, Lekarstwem ran moich, Pociechą gdy
płaczę; Ty któraś jest Ratunkiem niedostatku mojego i Nadzieją mojego zbawienia:
wysłuchaj próśb moich, zlituj się nade mną, jak to przystoi na Matkę Boga tak
bardzo miłującą ludzi.
Obdarz mnie wszystkiem o co Cię proszę o
Maryo! któraś jest Obroną naszą i Rozweseleniem; spraw abym stał się godnym
zażywania wraz z Tobą wielkiego szczęścia, jakie posiadasz w niebie. Tak jest, o!
Królowo moja, Ucieczko moja, Życie moje, Wspomożenie,
Obrono moja, Siło moja, Wesele moje i nadziejo! daj abym dostał się z Tobą
do Raju; wiem że będąc Matką Boga, możesz mnie obdarzyć tem szczęściem, byłeś
tego chciała.
O! Maryo! Tyś wszechmocną w ratowaniu
grzeszników; samo Twoje wstawienie się jest dostatecznym, niezależnie od wszelkiego
innego, boś Ty Matką Życia prawdziwego. Amen.
Modlitwa św. Metodego z
Tesalonik (815-885).
Imię Twoje, o! Matko Boża! pełnem jest
łask wszelkich i błogosławieństw Boskich. Posiadałaś w Sobie Tego, który jest
nieograniczonym, i żywiłaś Tego który ożywia wszystko. Ten który napełnia niebo
i ziemie, i który jest panem wszystkiego, raczył potrzebować Ciebie: albowiem
Tyśto przyodziała Go w ciało, którego nie miał wprzódy. Badaj się o! Matko i
Służebnico Boża! raduj się: masz dłużnikiem tego, który wszystkie stworzenia
bytem obdarza; my wszyscy dłużniśmy Bogu, lecz Bóg Tobie Samej jest dłużnym.
Dlatego o! najświętsza Matko Boga, która posiadasz większą dobroć i większą
miłość jak wszyscy inni Święci, i która łatwiejszy masz w niebie przystęp do
Pana będąc Matką Jego, my którzy Ci chwałę oddajemy i którym znana niezmierna
dobrotliwość Twoja, prosimy Cię, abyś o nas pamiętać raczyła i nie zapominała o
nędzy naszej. Amen.
Modlitwa św. Jana
Damasceńskiego (ok. 675-749).
Bądź pozdrowiona o! Maryo; Tyś Nadzieją
chrześcijan; przyjmij łaskawie błaganie grzesznika, który Cię serdecznie
miłuje, który Cię wielbi w sposób szczególny, i który w Tobie pokłada całą
nadzieję swojego zbawienia. Tobie winienem życie, Tyś więc powinna przywrócić
mnie do łaski Syna Twojego; Tyś niechybnym zadatkiem mojego zbawienia: błagam Cię
przeto, zdejm ze mnie brzemię grzechów moich. Rozprosz ciemności umysłu mojego;
wydal z mojego serca wszelkie uczucia ziemskie; poskrom napaści wrogów moich; i
tak urządź życie moje, żebym mógł za Twoją pomocą i pod Twojem przewodnictwem dojść
do wiekuistego szczęścia w niebie. Amen.
Modlitwa św. Andrzeja
Jerozolimskiego
Bądź pozdrowiona, o! łaski pełna, Pan z
Tobą. Bądź pozdrowiona Nadziejo radości naszej, przez którą wyrok naszego
potępienia odwołanym został i zamieniony na sąd błogosławieństwa! Bądź
pozdrowiona o! świątynio chwały Bożej, Przybytku przenajświętszy Króla
niebieskiego! Tyś pojednaniem Boga z ludźmi. Bądź pozdrowiona o ! Matko wesela!
Tyś prawdziwie i szczególnie błogosławioną, albowiem Sama pomiędzy niewiastami
byłaś godną stania się Matką Stwórcy Twojego; wszystkie narody zwą Cię
Błogosławioną.
O! Maryo! jeśli posiadam w Tobie ufność,
będę zbawionym; jeślim pod Twoją obroną, niczego się nie lękam; gdyż być Twoim
gorliwym sługą, jest to już przez to samo posiadać oręż zapewniający zbawienie,
oręż którego Bóg udziela tym tylko, których chce mieć zwycięzcami.
O! Matko miłosierdzia! ukój Swego
boskiego Syna. Gdyś przebywała na ziemi, małyś zajmowała kącik; lecz teraz gdyś
wyniesiona do szczytu na niebiosach, wszyscy poczytują Cię za powszechną
Ubłagalnią wszystkich ludów w świecie. Błagamy Cię przeto, o! Panno święta,
abyś raczyła wesprzeć nas modlitwami Twoimi do Boga; modlitwami które droższe są
nam i cenniejsze nad wszystkie skarby ziemskie; modlitwami, które otrzymują nam
u Boga odpuszczenie grzechów naszych i najobfitsze łaski niezbędne do życia
cnotliwego; modlitwami, które odpierają wrogów naszych, niweczą ich zamysły i
zwalczają ich napaści. Amen.
Modlitwa św. Ildefonsa (607-667).
Do Ciebie się uciekam, o! Matko Boża!
błagając, byś mi wyjednała odpuszczenie grzechów, i sprawiła abym oczyszczony
został z przewinień całego życia mojego. Proszę Cię wyjednaj mi tę łaskę, abym
sercem całym zjednoczony był z Synem Twoim i z Tobą : z Twoim Synem jako Bogiem
moim, z Tobą jako Matką tegoż Boga mojego. Amen.
Modlitwa św. Atanazego
Wielkiego (295-373).
Wysłuchaj prośby nasze o! Panno przenajświętsza!
i nie zapominaj o nas: udziel nam jak najobficiej darów ze skarbów które
posiadasz, i łask których pełną jesteś. Archanioł pozdrawiając Cię zwał Cię Łaski Pełną , wszystkie ludy głoszą Cię
błogosławioną, wszystkie stopnie hierarchii niebieskiej cześć Ci oddają, a my
do hierarchii ziemskiej należący odzywamy się także do Ciebie mówiąc: Przyjmij
łaskawie o! Pełna łaski hołdy nasze; Pan z Tobą, módl się za nami o! Matko
Boża, Pani nasza i Królowo nasza. Amen.
Modlitwa św. Anzelma (1033-1109).
O! Pani przenajświętsza! przez łaskę
jaką wyrządził Ci Pan Bóg, wywyższając Cię nad wszelkie dzieła rąk Swoich i
sprawił iż wraz z Nim wszystko Ci jest możliwem, prosimy Cię spraw, aby pełność
łaski, którąś sobie wysłużyła, uczyniła nas współuczestnikami chwały Twojej. Racz
o! Królowo miłosierna! wyjednać nam pośrednictwem Swojem to dobro najwyższe, dla
którego Bóg raczył stać się człowiekiem w przeczystym żywocie- Twoim. Nie
zamykaj uszów na prośby nasze; jeśli raczysz pomodlić się za nas do Syna
Twojego, wnet Cię On wysłucha. Dość byś chciała nas zbawić, a nie sposób byśmy
zbawieni nie zostali. A któżby mógł zamknąć dla nas łono miłosierdzia Twojego?
Jeśli Ty nie ulitujesz się nad nami, Ty któraś Matką miłosierdzia, cóż się z
nami stanie, gdy Syn Twój przyjdzie nas sądzić?
Ratuj więc nas o! Panno najmiłosierniejsza!
Ratuj nas bez względu na mnogość grzechów naszych. Pomnij i uważaj, że Stwórca
nasz przyoblekł się z Ciebie w ciało ludzkie, nie dla potępienia, lecz dla
zbawienia grzeszników. Gdybyś wyniesioną została do godności Macierzyństwa
Bożego jedynie dla własnej korzyści, można by może powiedzieć, że Ci nie wiele
zależy na tem, czy zbawionymi czy potępieni będziemy; lecz Pan Bóg z Twojego
ciała przyoblekł się w ciało ludzkie nie tylko dla Twojego, lecz i wszystkich
ludzi zbawienia. Na cóżby się to nam przydało, że tyle potęgi i chwały
posiadasz, jeśli nas nie przypuścisz do współuczestniczenia w szczęściu Twojem?
Wspieraj nas przeto i opiekuj się nami;
wiadomo Ci jak dalece Twego ratunku potrzebujemy Polecamy sie Tobie; spraw
abyśmy uszli potępienia, a dostępując zbawienia służyli Boskiemu Synowi Twojemu
Jezusowi, i miłowali Go wiecznie. Amen.
Modlitwa św. Piotra
Damiana (1007-1072).
Panno święta, Matko Boga! ratuj
wzywających wsparcia Twojego; skłoń się ku nam. Jakżeż! Czyż zostawszy jakby
ubóstwioną, zapomniałaś o ludziach? O! tak nie jest bezwątpienia: wiadome Ci
niebezpieczeństwa wśród których nas pozostawiłaś, i w jak
nędznym
stanie znajdują się słudzy Twoi. Me zaiste, nie przystoi tak wielkiemu jak
Twoje miłosierdziu, zapomnieć o tak wielkiej nędzy jak nasza. Skłoń się więc ku
nam ze Swoją potęgą, gdyż Ten który Mocny jest, obdarzył Cię wszechmocnością na
niebie i na ziemi. Nic niemożliwego dla Ciebie, gdyż i rozpaczającym nawet
możesz przywrócić nadzieje zbawienia. Im potężniejszą jesteś, tern miłosierniejsza
być musisz.
Skłoń się ku nam i z miłości. Wiem ci
o! Pani moja, żeś dobroci nieprzebranej i że miłujesz nas miłością, którą żadna
inna miłość przewyższyć nie zdolna. Ileż to razy uśmierzasz gniew Sędziego
naszego, gdy ma już nas karać! Wszystkie skarby miłosierdzia Pańskiego w Twoich
są rękach. O! niech tak nie będzie, żebyś miała zaprzestać dobrodziejstwować nas
biednych, Ty która wyglądasz sposobności ratowania wszystkich nędzarzy i
spełnienia nad nimi Twojego miłosierdzia; albowiem chwały Ci przybywa za każdą
razą, gdy pokutujących, wyjednywając win ich odpuszczenie, wprowadzasz do raju.
Skłoń się więc ku nam, abyśmy dostawszy sio do nieba mogli Cię oglądać; gdyż
największą chwałą, jakiej zażywać możemy, byłoby dla nas to, żebyśmy po Bogu
mogli Ciebie oglądać, Ciebie miłować i zostawać pod Twoją opieką.
O! racz nas wysłuchać, albowiem Boski
Syn Twój, przez to właśnie pragnąc Cię uczcić, nigdy nie odmawia tego o co
prosisz! Amen.
Modlitwa św. Wilhelma
Biskupa Paryskiego (ok. 1135-1209).
O! Matko Boża! uciekam sie do Ciebie, i
proszę nie odrzucaj mnie, gdyż Kościół cały zowie Cię i głosi Matką
miłosierdzia. Bóg tak Cię umiłował, że Cie zawsze wysłuchuje; łaskawość Twoja
nie zawiodła nikogo, Twoja miłościwa dobrotliwość żadnym nigdy nie wzgardziła
grzesznikiem, chociażby największymi zbrodniami obciążonym, skoro sie Tobie
polecił. Jakżeż! Czyżby to bez powodu i na próżno Kościół zwał Cie swoją
Obronicielka i Ucieczką nieszczęśliwych?
O! Niech tego nigdy nie będzie żeby winy
moje stanęły Ci na przeszkodzie w spełnianiu wielkiego posłannictwa
miłosierdzia którem przyobleczoną jesteś, i przez które stajesz się
Obronicielka naszą i Pośredniczką pokoju, jedyną Nadzieją i bezpiecznym Schronieniem
nędzarzy! niech tego nigdy nie będzie, zęby Matka Boga, Ta z której wyszło szczęście
świata całego, samo źródło miłosierdzia, miała odmówić Swojej litości
komukolwiek z uciekających się do Niej! Zadaniem Twojem jest jednać grzeszników
z Bogiem; chciej przeto miłościwie poratować mnie Swoją niezmierną dobrocią,
nierównie większą od wszystkich grzechów moich. Amen.
Bibliografia
Św. Alfons
de Liguori (1867), Jak kochać Jezusa,
Kraków: C.K. Uniwersytet Jagielloński.
Św. Alfons Maria de Liguori (tłum. Konstanty
Franczyk, Jan Chaim) (1998), Medytacje
Pasyjne, Kraków: Homo DEI.
Św. Alfons
de Liguori (1877), Uwielbienia Maryi,
Kraków: Wł. L. Anczyca i Sp.
Św. Alfons
de Liguori (1936), Teologia Moralna,
Warszawa: Wyd. „Wolność” Sp. z o.o.
Kod QR do tego wpisu
Strona
Ten link przenosi na górę strony